Sebastian Deutschmann i Michael Tost (Montanuniversität Leoben) oraz Krzysztof Fuławka (KGHM Cuprum) opisali w czasopiśmie Journal of Cleaner Production (DOI 10.1016/j.jclepro.2026.149619) system wspomagania decyzji o tym, co zrobić z podziemną kopalnią węgla po jej zamknięciu. Jako przykład zastosowania posłużyła kopalnia węgla kamiennego Pniówek.
Problem
Autorzy wychodzą od tego, że wycofywanie węgla i rozwój odnawialnych źródeł energii prowadzą do zamykania kolejnych kopalń, po których zostają duże puste przestrzenie pod ziemią i infrastruktura na powierzchni. Zwykle są one zabezpieczane i porzucane. Możliwych kierunków ponownego wykorzystania jest wiele: od wytwarzania i magazynowania energii, przez podziemne ośrodki badawcze, po turystykę i logistykę przemysłową. Każdą opcję ograniczają warunki danej kopalni, w tym geologia, głębokość, hydrogeologia, temperatura i wilgotność, dopływ wody, a także rynek i społeczność lokalna.
Metoda
Na podstawie przeglądu literatury autorzy wyróżnili 15 ścieżek ponownego wykorzystania i dla każdej określili kryteria zastosowania. Dla każdej ścieżki sformułowali też warunki wzorcowe, z którymi porównuje się stan konkretnej kopalni i na tej podstawie wystawia oceny. Wagi kryteriów ustalono w ankiecie wśród ekspertów, a wyniki znormalizowano. Metoda jawnie raportuje braki danych i jakość dowodów, a opcje niespełniające warunków bezpieczeństwa odpadają bez względu na pozostałe oceny.
Wynik dla Pniówka
Na krótkiej liście dla Pniówka znalazły się trzy opcje: podziemny magazyn gazu, geotermia z wód kopalnianych oraz magazynowanie energii w sprężonym powietrzu. W testach wrażliwości magazyn gazu pozostawał na pierwszym miejscu, natomiast geotermię z wód kopalnianych i magazyn sprężonego powietrza autorzy traktują jako praktycznie równorzędną drugą grupę. Przy magazynie gazu i innych opcjach opartych na ciśnieniu potrzebna jest weryfikacja szczelności, połączeń z uskokami i zmian warunków hydrogeologicznych po zamknięciu kopalni.
Autorzy zastrzegają, że analiza Pniówka ma charakter ilustracyjny i nie jest ostateczną oceną wykonalności. Metoda pozwala w przejrzysty sposób uszeregować opcje, ale nie zastępuje studiów geomechanicznych, hydrogeologicznych, prawnych, ekonomicznych ani konsultacji z interesariuszami.



